Szanowni Goście, Koleżanki i Koledzy!
Spotykamy
się w sytuacji krytycznej dla naszego środowiska. Ministerstwo Finansów swoimi
niezrozumiałymi dla nas posunięciami, pod pretekstem wprowadzenia podatku VAT,
chce zniszczyć taksówkarzy! Tak, drodzy Państwo. Nie waham się użyć tego,
zdawałoby się drastycznego określenia. Taka jest prawda. Próba wymuszenia na
nas obowiązku montowania w taksówkach kas
fiskalnych tylko określonego typu i wyznaczonych
obligatoryjnie producentów ( dodajmy - najdroższych i niesprawdzonych na
rynku kas fiskalnych!) jest zabiegiem, który ma nabić kabzę kilku cwaniaczkom, nas zniszczyć! Jeśli ten zabieg bezdusznych
urzędników Ministerstwa Finansów się
powiedzie, to -jak szacujemy - pracę straci około 40 tysięcy taksówkarzy! Ci ludzie zasilą szeregi bezrobotnych,
pozbawionych prawa do zasiłków.
Koleżanki i Koledzy!
W tym, co mówię nie ma cienia przesady. Jak obliczyliśmy, operacja wprowadzenia kas fiskalnych przyniesie producentom i montażystom tych urządzeń blisko miliard złotych zysku, co 3 lata! Nie dziwmy się zatem, że ci panowie założyli swoją organizację i jako Konfederacja Producentów Urządzeń Elektronicznych i Telekomunikacyjnych naciskają na decydentów, by zagwarantowano im montaż kas w naszych taksówkach! Zagrozili nawet rządowi Rzeczypospolitej Polskiej wstąpieniem na drogę sądową przypadku wycofania się ministerstwa z tej - niefortunnej naszym zdaniem - decyzji. Ale to nie wszystko... Jak się dowiedzieliśmy prof. Grzegorz Kołodko, były minister, finansów, doprowadził do wszczęcia postępowania prokuratorskiego przeciwko trzem wysokim urzędnikom swojego resortu, podejrzewanych o przestępczą działalność właśnie w tej sprawie. Jednak nawet te posunięcia nie zahamowały nacisków „panów od kas fiskalnych", co wydaje się zrozumiałe - któż by, bowiem tak łatwo rezygnował z podziału takiego „tortu", wartego -jak wynika z naszych obliczeń - miliarda złotych. Karty zostały już rozdane: Optimus, Elzab oraz pan Mirosław Baronowski, główny
/
udziałowiec kolejnych beneficjentów: firm Postne i Innova. Ciekawostką jest fakt, że
założycielem i udziałowcem Posnute był niejaki Adam Krauze - długoletni pracownik
resortu finansów. „Jak wieść gminna niesie", to właśnie on był pomysłodawcą
wprowadzenia kas fiskalnych w taksówkach.
Koleżanki koledzy!
Trzeba na koniec wspomnieć o kilku niezmiernie ważnych szczegółach tej operacji.
Urządzenia nam proponowane, poza astronomiczną ceną, wyróżnia jeszcze
jedna cecha
są
awaryjne, a ich naprawa trwa tygodniami, bo są wysyłane do producenta i tylko
tam można je naprawić. Ustawodawcy, bowiem
całą operację tak "sprytnie" przemyśleli, że w całym kraju na 140 tysięcy taksówkarzy przypada
jedynie 71 autoryzowanych punktów, z czego wynika prosty rachunek: jeden
punkt obsługuje 2 tysiące kierowców. Czyli czas ewentualnych napraw i ponownej
fiskalizacji kasy na pewno się nie skróci, a wręcz przeciwnie - wydłuży,
pozbawiając tym samym taksówkarza na wiele dni możliwości zarobkowania.
Koleżanki i Koledzy!
Wbrew kłamliwym doniesieniom części
prasy, wspieranych przez urzędników Ministerstwa Finansów, nie jest prawdą to,
że chcemy uniknąć płacenia podatków. To -powtarzam jeszcze raz - kłamstwo!!! Chcemy, jak wszyscy uczciwi
obywatele, płacić należne podatki, ale musi
się to odbywać według uczciwych zasad i nie może być okazją do łupienia
nas z naszych ciężko zarobionych pieniędzy tylko dlatego, że paru cwaniaczków chce się wzbogacić. Nie jesteśmy
obywatelami drugiej kategorii, których można
okradać bez końca. Mamy takie same, nie tylko obowiązki, ale i prawa, jak reszta
ogółu społeczeństwa. Tymczasem wielu
urzędników traktuje nas jak dojną krowę, którą można doić bezkarnie. Ci
panowie z gmachu przy ul. Świętokrzyskiej, tak dobrze pamiętający o podatku VAT dla taksówkarzy, jakoś nie mogą sobie
przypomnieć, że my -jako jedyna grupa zawodowa - nie możemy odliczać
VAT-u za zakupiony samochód, amortyzację, niezbędne naprawy i części zamienne
oraz - co najważniejsze - paliwo! Prawa te
mają natomiast wszyscy ci oszuści, którzy w swoich luksusowych limuzynach zamontują
kratkę i tym samym przekwalifikują np. Mercedesa klasy S za setki tysięcy złotych na... ciężarówkę!
Koleżanki i Koledzy!
Trzeba tym, bezkarnym dotychczas, praktykom urzędasów z Ministerstwa Finansów powiedzieć DOŚĆ! Nie ma naszej zgody na takie bezprawie! O swoje prawa będziemy walczyć wszelkimi dostępnymi środkami. Dlatego już zawiadomiliśmy posłów i senatorów RP, Komisję Finansów Publicznych. Dzięki poparciu niektórych parlamentarzystów sprawa nasza trafi do Trybunału Konstytucyjnego. Mamy duże szansę na wygraną. Jest tylko jeden warunek: musimy nadal kontynuować nasz protest.
Po tylu protestach ponownie rodzi się pytanie: „Co dalej?"
Wzywamy Was - wszystkich tu zgromadzonych i nieobecnych - do powszechnego bojkotu zakupu kas fiskalnych. Z dnia na dzień zdobywamy coraz większy elektorat polityków. Przygotowywane jest zaskarżenie rozporządzenia Ministra Finansów do Trybunału Konstytucyjnego przez Senatora Adama Bielę, profesora dr hab., członka Komisji Skarbu Państwa. Niestety, na protestach jest nas wciąż za mało. Zmobilizujmy wszystkie taksówki z całej Polski.
Zróbmy to raz, a dobrze!!! Tego od nas oczekują nasi obrońcy. Posłowie i Senatorowie, którzy występuj ą w naszej sprawie nie wyjadą przecież za nas na ulicę. Od tego w końcu zależy nasze „być albo nie być".